Szczepienia dla dzieci - alternatywne rozwiązania dla przeciwników

Maciej Birecki
0

Jednymi z wątpliwości, które nurtują nowych rodziców tuż po narodzinach potomka są te, które dotyczą jego ochrony przed chorobami zakaźnymi. W mediach coraz częściej można się spotkać z informacjami dot. szkodliwości podawanych dzieciom szczepionek oraz tezami o posiadaniu przez noworodka naturalnej odporności, którą uzyskuje od matki, stąd żadne sztuczne uodparnianie jest niekonieczne. Czy szczepienia są potrzebne? W jaki sposób można zniwelować ich działania niepożądane? Zapraszam do lektury.

Odporność bierna i czynna w życiu dziecka

Noworodek w pierwszych miesiącach swojego życia posiada odporność bierną, czyli taką która zanika po jakimś czasie. Pozyskuje ją od matki podczas okresu życia płodowego oraz w pierwszych miesiącach życia podczas karmienia piersią. Z tego względu ważne jest aby rozwinąć u takiego dziecka odporność czynną. Może się ona rozwinąć na skutek bezpośredniego kontaktu z antygenem, jednak wtedy istnieje duże prawdopodobieństwo rozwoju choroby. Innym sposobem jest podanie szczepionki, czyli atenuowanych szczepów drobnoustroju bądź antygenów, których stężenie jest na tyle małe, że choroba się nie rozwinie. Noworodek w pierwszych miesiącach życia jest poddawany zewsząd narażeniem na różnorodne patogeny, stąd wsparcie jego naturalnej odporności szczepieniami staje się nieuniknione. W kalendarzu szczepień, który jest corocznie aktualizowany przez Głównego Inspektora Sanitarnego #GIS widnieje lista prawie dwudziestu antygenów, które muszą zostać podane dziecku do ukończenia przez niego 3 lat. W tym są zarówno dawki podstawowe jak i przypominające. Szansą na zmniejszenie liczby szczepień jest podawanie dzieciom szczepionek skojarzonych, tzw. poliwalentnych. Zawierają one w składzie kilka skojarzonych ze sobą antygenów bądź atenuowanych szczepów, których podanie umożliwia rozwój przeciwciał przeciwko kilku jednostkom chorobowym po wykonaniu tylko jednej iniekcji.

Szczepionki poliwalentne vs. szczepionki monowalentne

Aktualnie, można śmiało stwierdzić, że skuteczność szczepionek poliwalentnych nie odbiega w żadnym stopniu od skuteczność szczepionek monowalentnych, które wchodzą w ich skład. Aby zachować ich wysoką aktywność, antygeny w nich znajdujące się powinny się wzajemnie stymulować. Nie można również zapominać o tym, by były one zgodne pod względem fizykochemicznym. Wysokiej jakości procesy technologiczne jakie są wykorzystywane w produkcji szczepionek poliwalentnych sprawiają, że obecnie ich skuteczność jest wyższa od tych, które uodparniają tylko przeciwko jednej chorobie. Przykładowo zawierają one bezkomórkowy składnik patogenu, który wywołuje krztuśca, podczas gdy szczepionka monowalentna zawiera go w formie komórkowej, która jest gorzej tolerowana przez młodych pacjentów, z tego względu częściej jest przyczyną wystąpienia działań niepożądanych. Obawy rodziców w kwestii nadmiernego obciążenia organizmu ich dziecka po podaniu szczepionki poliwalentnej są bezzasadne. Na przekór ich podanie odciąża organizm, gdyż zawartość w nich antygenów jest mniejsza niż w szczepionkach monowalentnych. Ponadto prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji poszczepiennych, takich jak rumień czy ropień jest dużo mniejsze po podaniu szczepionek skojarzonych.

Strony

Aby dodać komentarz zaloguj się