<brak>

Ten termin ma: 1.
Oglądasz: 1 - 1


03.10.2018 |

Konkurencja na rynku aptecznym w Polsce sprawiła, że kolejne placówki szukają co raz to nowych rozwiązań w celu przyciągnięcia pacjentów właśnie do siebie. Stąd w aptekach pojawiły się stoiska dermokonsultacyjne, ciśnieniomierze, czy wagi nie tylko do zważenia masy ciała, ale nawet do obliczenia BMI. Czy wszystkie te działania są zgodne z Prawem Farmaceutycznym? Jak do nich odnoszą się Inspektoraty Farmaceutyczne w przypadku kontroli? O tym w dzisiejszym wpisie.

            Wprowadzenie do polskich aptek kosmetyków sprawiło, że wiele z tych placówek wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pacjentów zatrudniło dermokonsultantki, które z wielką starannością pomagały wybrać właściwy produkt, zindywidualizowany do potrzeb klienta. Czy takie działanie jest w pełni zgodne z prawem? Niestety, ale nie. W aptece, jako placówce ochrony zdrowia, zgodnie z art. 90 ustawy Prawo Farmaceutyczne, zatrudnione osoby, świadczące usługi farmaceutyczne, do których należy również porada, muszą posiadać wykształcenie farmaceutyczne, tj. być magistrem farmacji lub technikiem farmaceutycznym. Pracownicy ci, musza ponadto zostać wpisani w książkę ewidencji personelu. Według Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Lublinie obsługa pacjentów w aptece przez dermokonsultantki może wprowadzać ich w błąd, gdyż mogą być pewni, że poradę prezentuje im osoba z wykształceniem farmaceutycznym. Tradycja polskiego aptekarstwa sprawia, że pacjenci traktują każdego pracownika apteki, jako osobę profesjonalną i darzą ją wielką dozą zaufania. Ponadto WIF wskazuje, że żadne kursy ukończone przez dermokonsultantkę nie uprawniają jej do świadczenia usług w placówkach ochrony zdrowia. Ponadto usługi prze nią świadczone należy rozważać w kwestii poprawy estetyki i samopoczucia pacjenta, a nie ochrony zdrowia publicznego (jego profilaktyki, zachowania lub przywracania). Stąd takie działania nie powinny być prowadzone w aptece.

            Czy to oznacza, że dermokonsultacja w aptece jest całkowicie zabroniona? Oczywiście, że nie. Tylko interpretacja, zarówno WIF-ów jak i Wojewódzkich Sądów Administracyjnych #WSA sprawia, że jakiekolwiek porady i konsultacje w kwestii doboru kosmetyku dla pacjenta w aptece mogą świadczyć osoby z wykształceniem farmaceutycznym- magistrowie farmacji lub technicy farmaceutyczni. Tylko oni są dopuszczeni do świadczenia pacjentom usług w aptece.

            Ponadto  w trakcie prowadzenia kontroli przez WIF-y w aptekach, w których odbywała się dermokonsultacja, w większości przypadków stwierdzono złamanie zakazu reklamy. Dermokonsultatnki miały przyczyniać się do działań, takich jak zachęcanie i informowanie o możliwości zakupu konkretnych produktów, danej marki, które w ich mniemaniu miałyby być skuteczne w zwalczaniu problemów skórnych pacjentów. W ocenie inspektorów, jednak taka procedura powodowała w głównej mierze zwiększenie wartości sprzedaży w danych aptekach.

            Jak sytuacja ma się z możliwością pomiaru ciśnienia tętniczego krwi, jaką oferuje wiele aptek? Według Naczelnego Sądu Administracyjnego pomiar ciśnienia tętniczego krwi pacjenta wchodzi w zakres ochrony zdrowia publicznego, który można rozumieć jako profilaktykę, ratowanie lub przywracanie zdrowia. W związku z tym, że takie działanie nie jest przypisane ustawowo do żadnej z placówek ochrony, może być wykonywane w aptece. Jednakże w ocenie WIF-ów informacja o możliwości pomiaru ciśnienia tętniczego krwi w aptece, może być traktowana jako forma reklamy apteki i zachęcać pacjenta do wstąpienia właśnie do niej.

            Analogicznie, jak w przypadku pomiaru ciśnienia tętniczego krwi można rozumować decyzję administracyjne dla aptek, które umożliwiają pacjentom wykonać pomiar masy ciała i wzrostu. Działanie takie nie jest zabronione, gdyż wchodzi w zakres ochrony zdrowia publicznego, jednak informacja o możliwości wykonania tego typu świadczenia może być uznana jako forma reklamy apteki.

#WIF

#PrawoFarmaceutyczne

#Dermokonsultacje