Szorty Farmaceutyczne - termin #inspekcjafarmaceutyczna

Ten termin ma: 6.
Oglądasz: 1 - 6


18.07.2018 | Dziennik Ustaw

W dniu dzisiejszym w #DziennikUstaw ukazała się nowela #PrawoFarmaceutyczne, która wprowadza zmiany w funkcjonowaniu #InspekcjaFarmaceutyczna, znacznie wzmacniając ten urząd. Nowelizacja wejdzie w życie po 14 dniach od dnia jej ogłoszenia. 

Zobacz nowelę

19.06.2018 | Medexpress

Zmiana ustawy #PrawoFarmaceutyczne umożliwia zatrudnianie w #InspekcjaFarmaceutyczna farmaceutów posiadających 3 letni staż pracy w aptece ogólnodostępnej, bez wymogu posiadania praktyki w hurtowni farmaceutycznej. Taka zmiana przepisów ma sprawić, że w Inspekcji będzie pracować więcej osób. 

Zobacz szczegóły

21.05.2018 | Rynek Aptek

W pierwszą rocznicę wprowadzenia ustawy #AptekaDlaAptekarza #MZ zorganizowało konferencję prasową na której wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej przedstawił krótkie podsumowanie zmian jakie spowodowała ustawa. Od 25 czerwca 2017 roku #InspekcjaFarmaceutyczna wydała 420 zezwoleń na nowe apteki. Z tego połowa znajduje się na terenach wiejskich i w małych miejscowościach.

Czytaj dalej

10.05.2018 | Rynek Aptek

Posłowie sejmowej #KomisjaZdrowia przyjęli sprawozdanie podkomisji nadzwyczajnej o rządowym projekcie nowelizacji ustawy #PrawoFarmaceutyczne. Przegłosowali poprawkę wprowadzającą zakaz łączenia pracy w #InspekcjaFarmaceutyczna z pełnieniem funkcji w organach #SamorządAptekarski

Zobacz szczegóły

02.05.2017 |

Zgodnie z art. 92a #PrawoFarmaceutyczne #ReklamaApteki jest zakazana. Za złamanie tego przepisu #InspekcjaFarmaceutyczna może nałożyć karę do 50 tys. zł, a za nagminne jego naruszanie grozi odebranie pozwolenia na prowadzenie apteki. Od 2012 r. kiedy zostały wprowadzone nowe przepisy budzą one niemałe kontrowersje. Do końca nadal nie wiadomo co uznaje się za reklamę apteki, a co nie. Przyjmuje się, że jest to każda czynność mająca na celu zachęcanie do kupowania produktów w placówce. Za takie działania nie uznaje się natomiast informowania o lokalizacji, nazwie, czy danych teleadresowych apteki. Niejasności prawne doprowadziły do sytuacji, w których właściciele aptek stworzyli wiele mechanizmów, które pozwalają im promować swoją placówkę.

Reklama w nazwie apteki

Prawo zabrania jakichkolwiek działań, które mogą świadczyć o tym, że dana apteka wyróżnia się czymkolwiek na tle innych. Na banerach informacyjnych, witrynach, czy drzwiach wejściowych nie można umieszczać wzmianki typu: „u nas zawsze najniższe ceny”, „w naszej aptece pracują najlepsi farmaceuci”, „tylko u nas kompleksowa opieka farmaceutyczna”. Prostym obejściem tego zakazu jest wymyślenie odpowiedniej nazwy własnej placówki, którą można prezentować zarówno na wejściu apteki, jak i na bilbordach informacyjnych. Przykłady nazw takich aptek to: „Centrum Tanich Leków”, „Apteka Niskich Cen”, „Tania Apteka”. Niektóre z wojewódzkich inspektoratów są uczulone na wydawanie zezwoleń prowadzenia działalności placówkom z takimi nazwami, zmuszając przedsiębiorców do ich zmiany. Doprowadziło to do sytuacji, gdzie wyraz „Tania” wyjaśniano jako imię żeńskie, bądź rejestrowano nazwę „Apteka +ania”, gdzie znak „+” można było z łatwością przerobić na literkę „t”.

Do zaznaczania wyjątkowej taniej oferty leków właściciele niektórych aptek wykorzystali fakt obowiązku umieszczania w aptece informacji o możliwości nabycia tańszych zamienników leków. Uznali oni, że nie ma jednego wzoru tekstu który należy umieszczać, więc wymyślali swoje własne, np. „W naszej aptece kupisz tańsze zamienniki drogich leków”, gdzie słowo „apteka” i „tańsze” były pisane dużo większą czcionką niż pozostałe słowa tej informacji.

Reklama apteki w Internecie

Strona internetowa apteki jako aspekt informacyjny jest dozwoloną formą reklamy. Na witrynie internetowej mogą być zawarte informacje dotyczące adresu placówki, jej numer telefonu, mapka dojazdu, godziny otwarcia. Nie mogą być natomiast zawarte komunikaty dotyczące ewentualnych promocji, np. „tydzień z marką… -20%”, „kup dwa, trzeci dostaniesz gratis”. Ponadto nie mogą być prezentowane przekreślone wyższe ceny, świadczące o obniżce i tym samym zachęcające do odwiedzin. Jednakże dozwolone jest pozycjonowanie strony internetowej w wyszukiwarkach. Dzięki temu, gdy pacjent wpisze w wyszukiwarkę hasło „apteka w…” danym mieście to pierwszy pojawi się spozycjonowany adres internetowy danej apteki

Reklama apteki w… aptece

Aby zwiększyć obrót w aptece właściciele są skłonni do prowadzenie działań reklamowych w swojej własnej placówce. Jest to o tyle trudne, że wiele takich postępowań jest traktowanych jako złamanie prawa farmaceutycznego. Niedozwolone jest zachęcanie do odwiedzenia placówki poprzez wywieszanie w witrynie aptecznej informacji o promocjach, akcjach edukacyjnych dla pacjentów, czy nawet możliwości darmowego zmierzenia ciśnienia. Do jednej z absurdalnych sytuacji doszło, gdy inspektorat farmaceutyczny uznał w jednej z aptek za formę reklamy informację o możliwości zapłaty w tej placówce kartą płatniczą. Dozwolone jest natomiast informowanie o zmianach cen produktów wystawionych na ekspedycji. Dlatego często można spotkać przekreślenia wyższych cen, a pod nim cenę niższą, która uświadcza u pacjentów przekonanie o promocjach, choć słowo „promocja” nie zostało użyte. Ustawa prawo farmaceutyczne zabrania ponadto prowadzenia wszelkich #ProgramyLojalnościowe. Zabronione jest wprowadzenie „kart stałego pacjenta”, na które mogłyby być zbierane punkty, które w przyszłości można by było wymienić na różne nagrody. Również niewolno prowadzić żadnych z form promocji, które zachęcają do większych zakupów, np. „Kup dwa produkty, a trzeci otrzymasz gratis”. Te działania są skutecznie omijane przez właścicieli aptek, którzy tuż obok prowadzą drogerię o prawie takiej samej nazwie. Programy lojalnościowe oraz promocje dotyczą tylko drogerii, jednak produkty, które w nich uczestniczą można bez problemu zakupić również na takich samych zasadach w aptece.

Reklama apteki poza nią

Do częstych łamań prawa farmaceutycznego dochodzi w trakcie prowadzenia reklamy na zewnątrz apteki. Do przykładów takich zachowań należy wykorzystanie „jeżdżących informatorów” apteki. O co chodzi? O samochody, czy przyczepy, które mają za zadanie informować pacjentów o godzinach otwarcia placówki, a także jej lokalizacji. Dodatkowo przez megafon, nagłaśniane są akcje promocyjne, które są w niej prowadzone. Jest to bardzo częsty proceder, gdyż jego wykrycie jest niezwykle trudne, ponieważ nie ma namacalnych dowodów na to, że ktoś łamał prawo związane z reklamą apteki. Do innych częstych działań, których dopuszczają się raczej duże sieci, należy wynajmowanie hostess które ubrane w kurtki, koszulki z nazwami aptek przemierzają najbliższą ich okolice i rozdają wszelkie ulotki związane z akcjami promocyjnymi. Co odważniejsi umiejętnie do ulotki dołączają wyciąg z cennika najpopularniejszych preparatów. Inną formą na zachęcenie pacjentów do odwiedzenia apteki, jest, niezgodne z prawem, roznoszenie ulotek cenowych po okolicznych domach. Do jednej z absurdalnych sytuacji doszło gdy jedna z aptek prowadziła takie działania i sama zgłosiła łamanie prawa do Inspektoratu Farmaceutycznego, argumentując, że to konkurencja zrobiła jej „na złość” i reklamowała ich aptekę. Inspektorzy nie dali się nabrać i srogo ukarali nieuczciwego przedsiębiorcę.

Reklamowanie apteki wśród lekarzy

Kolejnym z praktykowanych działań jest odwiedzanie okolicznych lekarzy przez właścicieli, czy kierowników aptek. O ile sama rozmowa o aptece, jej asortymencie czy prowadzonych w niej akcjach, np. przeglądy lekowe nie jest złamaniem prawa to oferowanie korzyści lekarzom, np. drogich prezentów, bonów na zakupy leków, suplementów diety, czy kosmetyków, w zamian za polecanie apteki pacjentom jest naruszeniem zakazu jej reklamy. Zdarza się również, że lekarz przepisuje trudno dostępny lek, który pacjent może dostać jedynie w określonej aptece wraz z innymi preparatami na jednej recepcie, które najczęściej są objęte wysoką refundacją. Niestety pacjent jest zmuszony wykupić wszystkie leki w jednej placówce, a lekarz swoim zachowaniem wyraźnie faworyzuje daną aptekę.

Prawo dotyczące reklamy aptek powinno zostać usystematyzowane. Wszelkie obejścia przepisów muszą również zostać karane. Obecna sytuacja stawia w lepszej sytuacji bogate sieci apteczne, które stać na najlepszych prawników, bądź na zapłacenie kary nałożonej przez inspektorat. Tym samym rynek farmaceutyczny po raz kolejny stał się podzielony na „równych i równiejszych”.