<brak>

Ten termin ma: 3.
Oglądasz: 1 - 3


12.10.2018 | Polityka Zdrowotna

Jak informuje szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego #GIS, jest już gotowy nowy #KalendarzSzczepień na 2019 r. 

Zobacz zmiany w kalendarzu szczepień

07.03.2018 | Polityka Zdrowotna

#MinisterstwoZdrowia podjęło pracę nad rekonstrukcją #KalendarzSzczepień. Resort wskazuje problem zasadności i bezpieczeństwo niektórych szczepionek. 

Czytaj więcej

05.03.2018 |

Jednymi z wątpliwości, które nurtują nowych rodziców tuż po narodzinach potomka są te, które dotyczą jego ochrony przed chorobami zakaźnymi. W mediach coraz częściej można się spotkać z informacjami dot. szkodliwości podawanych dzieciom szczepionek oraz tezami o posiadaniu przez noworodka naturalnej odporności, którą uzyskuje od matki, stąd żadne sztuczne uodparnianie jest niekonieczne. Czy szczepienia są potrzebne? W jaki sposób można zniwelować ich działania niepożądane? Zapraszam do lektury.

Odporność bierna i czynna w życiu dziecka

Noworodek w pierwszych miesiącach swojego życia posiada odporność bierną, czyli taką która zanika po jakimś czasie. Pozyskuje ją od matki podczas okresu życia płodowego oraz w pierwszych miesiącach życia podczas karmienia piersią. Z tego względu ważne jest aby rozwinąć u takiego dziecka odporność czynną. Może się ona rozwinąć na skutek bezpośredniego kontaktu z antygenem, jednak wtedy istnieje duże prawdopodobieństwo rozwoju choroby. Innym sposobem jest podanie szczepionki, czyli atenuowanych szczepów drobnoustroju bądź antygenów, których stężenie jest na tyle małe, że choroba się nie rozwinie. Noworodek w pierwszych miesiącach życia jest poddawany zewsząd narażeniem na różnorodne patogeny, stąd wsparcie jego naturalnej odporności szczepieniami staje się nieuniknione. W kalendarzu szczepień, który jest corocznie aktualizowany przez Głównego Inspektora Sanitarnego #GIS widnieje lista prawie dwudziestu antygenów, które muszą zostać podane dziecku do ukończenia przez niego 3 lat. W tym są zarówno dawki podstawowe jak i przypominające. Szansą na zmniejszenie liczby szczepień jest podawanie dzieciom szczepionek skojarzonych, tzw. poliwalentnych. Zawierają one w składzie kilka skojarzonych ze sobą antygenów bądź atenuowanych szczepów, których podanie umożliwia rozwój przeciwciał przeciwko kilku jednostkom chorobowym po wykonaniu tylko jednej iniekcji.

Szczepionki poliwalentne vs. szczepionki monowalentne

Aktualnie, można śmiało stwierdzić, że skuteczność szczepionek poliwalentnych nie odbiega w żadnym stopniu od skuteczność szczepionek monowalentnych, które wchodzą w ich skład. Aby zachować ich wysoką aktywność, antygeny w nich znajdujące się powinny się wzajemnie stymulować. Nie można również zapominać o tym, by były one zgodne pod względem fizykochemicznym. Wysokiej jakości procesy technologiczne jakie są wykorzystywane w produkcji szczepionek poliwalentnych sprawiają, że obecnie ich skuteczność jest wyższa od tych, które uodparniają tylko przeciwko jednej chorobie. Przykładowo zawierają one bezkomórkowy składnik patogenu, który wywołuje krztuśca, podczas gdy szczepionka monowalentna zawiera go w formie komórkowej, która jest gorzej tolerowana przez młodych pacjentów, z tego względu częściej jest przyczyną wystąpienia działań niepożądanych. Obawy rodziców w kwestii nadmiernego obciążenia organizmu ich dziecka po podaniu szczepionki poliwalentnej są bezzasadne. Na przekór ich podanie odciąża organizm, gdyż zawartość w nich antygenów jest mniejsza niż w szczepionkach monowalentnych. Ponadto prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji poszczepiennych, takich jak rumień czy ropień jest dużo mniejsze po podaniu szczepionek skojarzonych.

Większa liczba iniekcji przy stosowaniu szczepionek monowalentnych wiąże się z narażeniem dziecka na większy ból oraz stres. Liczniejsze zastrzyki to zwiększone prawdopodobieństwo wystąpienia zakażenia spowodowanego poprzez naruszenie ciągłości tkanek.

Wybór szczepionek poliwalentnych wiąże się również z poniesieniem mniejszych kosztów. Mniej iniekcji to mniejsza liczba zużytych strzykawek, igieł i innych wyrobów medycznych. Również produkcja kilku szczepionek poliwalentnych to mniejsze koszty produkcji, a następnie ich magazynowania niż kilkanastu szczepionek monowalentnych. Co więcej, wybór szczepionek skojarzonych wiąże się z mniejszą liczbą wizyt u lekarza. Niestety szczepionki poliwalentne dla samych rodziców to większe koszty. Nie są one finansowane z budżetu państwa (w przeciwieństwie do monowalentnych), chociaż wydaje się, że #MinisterstwoZdrowia będzie musiało podjąć decyzję o ich refundacji, gdyż taki stan rzeczy obowiązuje w większości państw Unii Europejskiej.

Najpopularniejsze szczepionki poliwalentne w Polsce

Według Kalendarza Szczepień noworodek tuż po urodzeniu musi się zaszczepić przeciwko gruźlicy oraz wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Kolejne miesiące to szereg iniekcji mający uodpornić go przed zachorowaniem na błonicę, krztusiec, tężec, poliomyelitis i zakażenia wywołane przez Heamophilus influenzae typu B. Drugi rok życia dziecko musi rozpocząć od zaszczepienia przeciwko odrze, śwince, różyczce oraz pneumokokom. Z tego względu do najpopularniejszych szczepionek poliwalentnych należą „5 w 1” oraz „6 w 1”, które realizują zalecenia GIS podczas 1. roku życia oraz „3 w 1”, które realizują zalecenia podczas 2. roku życia.

Jak widać, wbrew opinii wielu ruchów antyszczepionkowych uodparnianie noworodków i dzieci jest niezwykle ważne. Oprócz jednostkowego zabezpieczenia przed chorobą, dzięki szczepieniom rozwija się, tzw. odporność populacyjna, chroniąca całą grupę ludzi przed zakażeniem. Aby jak najbardziej zniwelować ból i stres związany z iniekcjami polecane są szczepionki poliwalentne, które zmniejszają do minimum liczbę ukłuć.

#OdpornośćBierna #OdpornośćCzynna #KalendarzSzczepień #SczepionkaMonowalentna #SzczepionkaPoliwalentna #RuchyAntyszczepionkowe